Zobacz, jak brak umów z małymi firmami kończy się bataliami w sądzie i stratami – chroń siebie przed prawnými koszmarami, wybierając rzetelnego partnera.
Remont mieszkania miał być prosty, a kończy się w sądzie?
To nie żart – tysiące Polaków co roku walczy o odszkodowania po nieudanych pracach małych wykonawców. Bez solidnej umowy, gwarancji i dowodów, jesteś bezbronny. Przyjrzyjmy się, dlaczego to tak ryzykowne.
Mali wykonawcy często pracują "na słowo".
Brak pisemnej umowy oznacza, że nie możesz egzekwować jakości, terminów czy cen. Jeśli coś pójdzie źle – np. krzywe ściany czy awaria – oni zaprzeczają, a Ty idziesz do sądu. Koszty? Opłaty sądowe, adwokat, biegli – to tysiące złotych plus miesiące stresu.
Prawdziwy przypadek:
pan Marek z Łodzi zatrudnił małą brygadę do remontu kuchni. Po płatności zniknęli, zostawiając niedoróbki. Sądowa batalia trwała rok, kosztowała 7 tysięcy, a odzyskał tylko połowę. Podobne historie wypełniają fora internetowe – według danych Ministerstwa Sprawiedliwości, spory budowlane to 15% wszystkich cywilnych spraw.
Dlaczego mali?
Bo nie mają kapitału na ubezpieczenia czy rezerwy na reklamacje. Znikają, zmieniają nazwę i unikają odpowiedzialności. W Polsce, gdzie regulacje dla małych firm są minimalne, to łatwe.
Konsekwencje?
Nie tylko finansowe – stres wpływa na zdrowie, relacje rodzinne. A jeśli remont dotyczy instalacji gazowej czy elektrycznej, błędy mogą być niebezpieczne.
Ochrona?
Wybierz Bezpieczny Remont. Podpisujemy szczegółowe umowy, dajemy gwarancje i mamy ubezpieczenie OC. Żadnych sporów – tylko zadowoleni klienci. Jeśli masz wątpliwości, umów się na rozmowę. Chroń siebie i swój dom przed sądowymi koszmarami.
Bezpieczeństwo to nie luksus, to konieczność. Z nami remont to przyjemność, nie walka.

